Home Poruszające 14 godzin po narodzinach córeczki rodzice usłyszeli cichy dźwięk… Tragedia, której się spodziewali, właśnie się zaczynała

14 godzin po narodzinach córeczki rodzice usłyszeli cichy dźwięk… Tragedia, której się spodziewali, właśnie się zaczynała

Abbey Myles Ahern i jej mąż Robert zdecydowali się na świadome przeżycie tragedii po to, by pomóc innym. Małżeństwo było z powodu swojej decyzji mocno krytykowane, nawet przez najbliższą rodzinę.

Siostry Abbey uważały, że to, na co się decyduje, jest szaleństwem i zdecydowanie jej to odradzały.

Para była już rodzicami dwóch pięknych dziewczynek, kiedy dowiedziała się, że będzie im dane po raz trzeci uczestniczyć w cudzie narodzin. W dodatku kolejne maleństwo też było dziewczynką. Robert wykonuje typowo męski zawód – jest pilotem, dlatego żartował, że dla równowagi w domu otaczają go same kobiety.

Nastrój radosnego oczekiwanie zmienił się diametralnie, gdy w 19. tygodniu ciąży Abbey dowiedziała się czegoś, co jest największym koszmarem każdej matki. Małżeństwo stanęło wobec najtrudniejszej decyzji w życiu.

114843913001

Lekarz przekazał parze, że ich nienarodzone dziecko ma bardzo rzadką wadę wrodzoną – cierpi na bezmózgowie. Stan ten oznacza, że u maleństwa nie wykształciły się struktury mózgoczaszki. Taka sytuacja ma miejsce raz na 1000 ciąż, a dziecko zwykle umiera przed rozwiązaniem. Lekarze sugerowali przeprowadzenie aborcji, ponieważ nie było możliwości, aby dziecko przeżyło. Rodzice zadecydowali jednak inaczej i mieli ku temu ważny powód.

214843913002

Maluszek urodził się w 33. tygodniu ciąży. Rodzice nadali dziewczynce imię Annie, udało jej się przeżyć 14 godzin. Cała rodzina była przy Annie, gdy usłyszeli jedyny dźwięk, jaki z siebie wydała – cichutkie westchnienie… Chwilę po tym umarła…

Rodzice już wcześniej zgodzili się na przekazanie organów dziecka innym potrzebującym niemowlętom. Nie domyślicie się, jak wyjaśnili swoją decyzję, a właśnie z tego powodu zostali skrytykowani.

314843916553

Abbie i Robert stwierdzili, że „wierzyli, że był jakiś sens w przyjściu ich córki na świat, nawet jeśli nie miała szansy żyć”. Zależało im na tym, aby organy Annie uratowały życie innych dzieci. W rezultacie udało się pobrać od niej część narządów, choć nie wszystkie. Annie pomoże też badaczom próbującym wyjaśnić zagadkę jej choroby, dzięki czemu być może w przyszłości uda się jej zapobiec.

414843916554

Abbie mówi otwarcie, że świadomość, że nosi dziecko, które nie ma szans na przeżycie, jest niewyobrażalnie trudnym doświadczeniem, jednak jest zadowolona, że podjęła tę decyzję. W ten sposób śmierć Annie nie poszła na marne – pomogła innym dzieciom i ich rodzicom.

Małżeństwo zdecydowało się na kolejne dziecko – ich najmłodsza córeczka urodziła się 3 lata temu i jest zupełnie zdrowa.

514843917915

Źródło: Facebook

Twoja reakcja?

Super
Super
765
Ha ha
Ha ha
10
Wow
Wow
111
Smutny
Smutny
822
Zły
Zły
46

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz