Home ludzie Prawdziwa historia. Młoda matka stała w kolejce w sklepie, gdy usłyszała docinki, nie wytrzymała! Nawet kasjerka zaczęła bić brawo.

Prawdziwa historia. Młoda matka stała w kolejce w sklepie, gdy usłyszała docinki, nie wytrzymała! Nawet kasjerka zaczęła bić brawo.

Lindsey Rae, jak każda pracująca matka, miała już dość przedświątecznego zamieszania.

Szukanie prezentów, przepychanie się z ludźmi, stanie w kolejkach, a do tego jeszcze sprzątanie i gotowanie, praca… Mimo wszystko starała się trzymać nerwy na wodzy, w końcu wiele osób było w podobnej sytuacji.

Tamtego dnia jednak kobieta nie wytrzymała. Wcale jej się nie dziwimy. Takiego prostactwa i traktowania ludzi z góry nie powinno się tolerować.

Lindsay i jej trzyletnia córka robiły zakupy w supermarkecie. Stały już w kolejce i kobieta była zmęczona oraz poirytowana, a jej córka nie chciała się uspokoić. Inne dzieci też szalały po sklepie, a ich rodzice ledwo powstrzymywali złość. Do tego wszystkiego kobieta, która stała przy kasie z piątką dzieci, nie mogła poradzić sobie z bonami żywnościowymi i myliła PIN karty płatniczej.

historia1

Źródło: facebook.com

Na uszczypliwe komentarze nie trzeba było długo czekać. Stojąca za Lindsay elegancka para zaczęła głośno komentować sytuację, wzbudzając tym samym coraz większe wzburzenie innych. Zastanawiali się ilu ojców mają jej dzieci, że są tak niepodobne, po co jej tyle dzieci, skoro nie stać jej nawet na to, aby je odpowiednio ubrać i że jeszcze na taką osobę idą ich podatki. Wszystko przez to, że kobieta miała bony żywnościowe.

Lindsay uważnie przyjrzała się zawstydzonej matce przy kasie. Dwójka jej dzieci miała blond włosy i była ubrana ciepło, odpowiednio do zimowej pogody, ale pozostała trójka miała ciemne włosy, a na nogach klapki. Lindsay zauważyła, że kobieta kupiła zimowe kurtki i buty. Wtedy zrozumiała…

Rzuciła mordercze spojrzenie parze, która stała za nią i zbliżyła się do kobiety przy kasie z propozycją pomocy. Ta spojrzała na nią ze zdziwieniem.

historia2

Źródło: flickr.com 

Lindsay zapytała od kiedy prowadzi rodzinę zastępczą. Nieznajoma uśmiechnęła się nieśmiało i odpowiedziała, że trójka dzieci jest u niej trzeci dzień. Nie dostała jeszcze pieniędzy, a tylko kartki na żywność. Dzieciom było zimno, więc zabrała je na zakupy.

Lindsay głośno powiedziała, że bardzo dobrze ją rozumie, gdyż w domu ma dziewiątkę dzieci, z czego jedynie dwójka z nich jest jej biologicznymi. Lindsay pokazała kobiecie, jak korzystać z bonów i pożegnały się.

Lindsay była jednak tak wściekła, że postanowiła, że to nie koniec. Odwróciła się do stojącej za nią zamożnej pary.

historia3

Źródło: facebook.com

– „Tamte dzieci, z których tak się naśmiewacie… One już nie mogą mieszkać ze swoimi rodzicami. Ich ubrania? To pewnie jedyne rzeczy, jakie zabrały z rodzinnego domu. A tamta kobieta? Przygarnęła dzieci, które nie mają już gdzie mieszkać. Kartki żywnościowe to duża pomoc dla kogoś, kto ma już dwójkę swoich dzieci, a tu nagle dochodzi dodatkowa trójka do wykarmienia. Naprawdę jest mało osób na świecie takich jak tamta kobieta.

A nawet gdyby te wszystkie dzieci były jej i to każde z innym mężczyzną, to żadne dziecko nie zasługuje na śmierć głodową albo na zamarznięcie z zimna. Wasze zachowanie jest poniżej wszelkiej krytyki. Straszni z was ludzie.”

historia4

Źródło: facebook.com 

Ponieważ wszyscy przyglądali się małżeństwu, w końcu złośliwa para przeniosła się do innej kolejki. Kasjerka za to uśmiechnęła się do Lindsay i powiedziała, że jest samotną matką i jeszcze chwila, a nie wytrzymałaby tamtych komentarzy. Nie może jednak ryzykować utraty pracy.

Ta historia, którą udostępniła sama Lindsay przypomina nam, aby nie oceniać nikogo po pozorach. Nie bądźmy w te święta, jak kaktusy ze zdjęcia, które kłują wszystko i wszystkich dookoła.

historia5

Źródło: pixabay.com

Twoja reakcja?

Super
Super
523
Ha ha
Ha ha
10
Wow
Wow
16
Smutny
Smutny
30
Zły
Zły
19

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz