Home News Zostawili 2-letniego chłopczyka w nagrzanym aucie. Dramatyczne nagranie z akcji ratunkowej

Zostawili 2-letniego chłopczyka w nagrzanym aucie. Dramatyczne nagranie z akcji ratunkowej

Zostawili 2-letniego chłopczyka w nagrzanym aucie. Dramatyczne nagranie z akcji ratunkowej

Policjanci wybili szybę, i dostali się do zaparkowanego auta, które znajdowało się w pobliżu dworca w Rumi (woj. pomorskie). W nagrzanym samochodzie siedział chłopiec, który miał bardzo wysoką gorączkę, a jego organizm był odwodniony. Funkcjonariusze przez ponad godzinę nie mogli namierzyć rodziców dziecka.

Reporterzy Twojej Telewizji Morskiej kręcili program w rejonie dworca w Rumi. Nagle uwagę dziennikarki zwrócił płacz dziecka. Zauważyli, że dochodził z jednego z zaparkowanych w pobliżu dworca aut.

W zamkniętym na cztery spusty samochodzie był tylko chłopczyk. Dziennikarka natychmiast zadzwoniła po straż miejską, którzy pojawili się na miejscu po trzech minutach. Zaraz po nich przyjechali też policjanci.

“Funkcjonariusze podjęli decyzję o wybiciu szyby w samochodzie. Chłopczyk został wyciągnięty z pojazdu. W aucie było bardzo gorąco, dziecko było osłabione. Dwulatek został przewieziony do szpitala. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo” – powiedziała w rozmowie z Onetem Anetta Potrykus, rzecznik wejherowskiej policji.

Kiedy już wyciągnęli chłopca, policjanci podjęli czynności w celu namierzenia rodziców chłopczyka, ale udało się to dopiero po godzinie. Ojciec i matka 2-latka zostaną przesłuchani. Bardzo możliwe, że usłyszą zarzut narażenia życia i zdrowia, a za to przestępstwo grozi im do 3 lat więzienia.

Policjanci przypuszczają, że Ojciec dziecka przyjechał pod dworzec z synem, po czym opuszczając auto po prostu “zapominał” o dziecku i udał się na peron, by pociągiem dojechać np. do pracy. Jeżeli tak było, to można śmiało powiedzieć, że dziennikarka TTM Magda Hertha uratowała 2-latkowi życie.

W rozmowie z Onetem policjanci i reporterzy telewizji przyznali, że miejsce, gdzie Ojciec zaparkował auto, to dziki, położony na tyłach pawilonów handlowych parking, którym rzadko ktoś przechodzi.

“Gdyby ten rodzic wrócił tutaj około 17, a wcześniej nikt nie zauważyłby chłopczyka w aucie, mówilibyśmy o tragedii” – komentuje Kalina Janczewska, szefowa TTM, która mamy nadzieję nagrodzi swoich pracowników.

źródło: wiadomosci.onet.pl

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
1
Zły
Zły
2

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz