Home Poruszające „Podpalali ją, podduszali i gwałcili”. Monika przed śmiercią przeszła przez prawdziwe piekło.

„Podpalali ją, podduszali i gwałcili”. Monika przed śmiercią przeszła przez prawdziwe piekło.

Kilka dni temu przed sądem okręgowym w Łodzi rozpoczął się proces trzech mężczyzn.

Oskarżeni są o gwałt ze szczególnym okrucieństwem, pozbawienie wolności, spowodowanie obrażeń ciała i doprowadzenia do śmierci 26-letniej Moniki.

Monika wraz ze znajomymi wynajmowała mieszkanie w Łodzi. 17 lipca zeszłego roku, gdy wracała do niego, spotkała w autobusie dwóch mężczyzn. Po długiej rozmowie jeden z nich zaprosił ją do siebie. 26-latka przystała na propozycję. To kosztowało ją życie.

Już moment po przekroczeniu progu mieszkania mężczyzny, otrzymała pierwsze ciosy. Nie udało się jej uciec. Napastników było trzech: 33-letni Tomasz, 36-letni Sebastian i 33-letni Grzegorz. Oprawcy byli okrutni i bezwzględni. Przez 8 dni młoda kobieta była gwałcona i torturowana.

Bus

W trakcie realizowania swoich chorych fantazji wykorzystywali najróżniejsze narzędzia. To jednak nie wszystko. Kobieta była przypalana papierosami, podduszana, podawano jej narkotyki i znęcano na najróżniejsze sposoby. W telefonie jednego ze sprawców znaleziono drastyczne zdjęcia, która obrazowały skalę przemocy.

Po 8 dniach mężczyźni byli znudzeni zabawą. Wyprowadzili kobietę z mieszkania i porzucili. Nie wiadomo czy liczyli na to, że umrze, czy mieli nadzieję, iż nikomu nie powie o tym, co się stało. 26-latka cudem dotarła do swojego mieszkania. Gdy współlokator zobaczył ją, od razu zawiadomił służby i matkę kobiety.

W stanie krytycznym Monika trafiła do szpitala. Personel był w szoku. Nie widzieli nigdy wcześniej czegoś podobnego. Niestety, w rany wdało się zakażenie. Wycieńczona kobieta zmarła miesiąc po feralnym spotkaniu.

Project "Medicine through my eyes"

Policja bardzo szybko namierzyła i zatrzymała sprawców. Sprawę prowadziła prokuratura rejonowa Łódź – Widzew. Jednak, gdy jeden z napastników został zwolniony z aresztu, prokurator generalny Zbigniew Ziobro przekazał ją do prokuratury okręgowej w Łodzi. Wcześniej odwołał zastępce prokuratura rejonowego, który pełnił nadzór nad postępowaniem.

Zlecono dodatkowe oględziny mieszkania jednego ze sprawców i kolejne przesłuchania. Niestety śledczy nie mogli już poznać wersji Moniki przez co kara dla oprawców mogła okazać się o wiele niższa. Mężczyźni trafili do aresztu na trzy miesiące, a następnie usłyszeli zarzut gwałtu ze szczególnym okrucieństwem. Za to groziło im 12 lat. Na szczęście po zaostrzeniu przepisów Kodeksu Karnego mężczyznom grozi nawet dożywocie.

COURTS

Oskarżeni przeszli badania psychiatryczne. Biegli uważają, że są w pełni poczytalni i mogą ponieść odpowiedzialność karną za to, co zrobili. W czasie śledztwa żaden z mężczyzn nie przyznał się do winy. Potwierdzili jednak, że w czasie, o którym mowa w zarzutach, mieli styczność z pokrzywdzoną. Złożyli także wyjaśnienia, śledczy uważają jednak, że nie znajdują one potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.

Twoja reakcja?

Super
Super
10
Ha ha
Ha ha
6
Wow
Wow
10
Smutny
Smutny
412
Zły
Zły
1014

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz