Home Zabawne Żona rolnika wynajęła 19-letniego Meksykanina do pomocy i kazała mu się rozebrać. To, co zrobił jest genialne.

Żona rolnika wynajęła 19-letniego Meksykanina do pomocy i kazała mu się rozebrać. To, co zrobił jest genialne.

Nie zawsze możemy wszystko zrobić samodzielnie. Czasami potrzebujemy w czymś pomocy, mimo iż może ciężko się do tego przyznać.

Żona rolnika potrzebowała pomocy na farmie i postanowiła zatrudnić silnego pomocnika. Z początku wszystko szło świetnie, ale wtedy… nie zepsujemy Wam zakończenia tej historii. Ostatnia kwestia jest po prostu genialna. Śmialiśmy się, jak nigdy.

Pewien rolnik zmarł i pozostawił cały dobytek swojej żonie. Była to bardzo ładna kobieta i chciała zatrzymać farmę. Nie była jednak w stanie zająć się nią samodzielnie. Postanowiła więc zamieścić ogłoszenie i poszukać pomocnika.

3 dni później pojawił się u niej kandydat. Silny, 19-letni Meksykanin. Rozmowa przebiegła dobrze i kobieta zapytała czy nie przeszkadzają mu nadgodziny.

Mężczyzna odpowiedział:

– „Jestem w dobrej formie i kocham pracować. To nie problem. Ta praca jest idealna dla mnie. Proszę dać mi szansę, a ja pani udowodnię, że się nie pomyliła.”

Dwa dni później wdowa zadzwoniła do niego, mówiąc, że go zatrudnia.

Okazało się, że mężczyzna potrafił pracować. Codziennie robił od samego rana do samego wieczora i widać było, że ma pojęcie o tej pracy. W ciągu kilku tygodni wraz z wdową sprawili, że  gospodarstwo zaczęło działać sprawnie.

zo1

Pewnego dnia kobieta powiedziała mu:

– „Wykonałeś kawał dobrej roboty i gospodarstwo ma się bardzo dobrze. Powinieneś iść do miasta i trochę się zabawić.”

Pomocnik zgodził się i poszedł do miasta w sobotę wieczorem.

1 w nocy – nie wraca.

2 w nocy – nadal go nie ma.

Około 2:30 w końcu powrócił. Gdy wszedł do pokoju zobaczył, że kobieta siedzi przy kominku z lampką wina, czekając na niego.

Cicho wezwała go do siebie:

– ”Witaj kowboju. Rozepnij moją bluzkę i ściągnij ją.”

Drżąc, mężczyzna wykonał polecenie.

– „Teraz zdejmij moje buty.”

Znowu zrobił tak, jak mu kazano.

– „Teraz zdejmij moje skarpetki.”

Delikatnie ściągnął obydwie skarpetki i położył obok butów.

– „Teraz zdejmij moją spódnicę.”

Powoli rozpiął spódnicę, spoglądając głęboko w oczy kobiety.

– „Teraz stanik…”

Drżącymi rękami rozpiął stanik i rzucił go na podłogę.

Wdowa spojrzała mu głęboko w oczy i powiedziała:

– „Jeśli jeszcze raz założysz moje ciuchy i pójdziesz do miasta, będziesz zwolniony!”

Twoja reakcja?

Super
Super
1
Ha ha
Ha ha
5
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz