Home ludzie Szpital skierował poważnie chorą pacjentkę na rehabilitację. Termin? 2024 rok!

Szpital skierował poważnie chorą pacjentkę na rehabilitację. Termin? 2024 rok!

Pani Helena z Łodzi walczy z efektami zespołu Guillaina-Barrego, który prowadzi do niedowładu kończyn. Nie jest to takie proste.

63-letnia kobieta powinna już poddać się rehabilitacji. Jakież było jej zdziwienie, gdy dowiedziała się, że pierwszą wizytę ma za 6 lat…

Największym wsparciem dla pani Heleny jest jej partner, pan Jerzy.

– “To się zaczęło w pracy, czułam w nogach takie „igły”. Nie mogłam chodzić, drętwiały mi całe łydki. – Pocieszali mnie wszyscy, że do roku może niewładność minąć, ale nie minęła. I może pozostać do końca moich dni.”

Nad kobietą czuwa neurolog, który wypisał jej skierowanie na rehabilitację w jednym z łódzkich szpitali. Wyznaczony termin to 2024 rok.

View this post on Instagram

PATOLOGIA SYSTEMU OPIEKI ZDROWOTNEJ W POLSCE. Boli mnie, gdy widzę, że osoba bardzo chora nigdy nie doczeka się leczenia czy rehabilitacji, a na wizytę musi czekać LATAMI (!!!). Wiem, że pacjenci często za kolejki winią lekarza, bo to z nim mają kontakt, a skąd mają wiedzieć, jak ta cała machina funkcjonuje ? O tym się nie mówi. Użyję pewnych uproszczeń by przybliżyć problem. 1. NFZ nie ma na rynku konkurencji. Nie możemy decydować dokąd "pójdą" nasze składki. NFZ dyktuje warunki. A z naszych składek na lecznictwo idzie podobno ok 15 %. Gdzie pozostałe 85 %? Cóż, tzw "koszt administracyjny" itd… 2. LIMITY przyjęć – NFZ ustala limity przyjęć, operacji,zabiegów. Polega to na tym, że choćby było większe zapotrzebowanie oraz były terminy i możliwości, szpital nie może wykonać więcej procedur niż z góry założona liczba lub lekarz nie może przyjąć więcej pacjentów. To dlatego kolejka "na nfz" wynosi np 2 lata, a prywatnie 2 tygodnie. Bo lekarz choćby chciał, to nie może przyjąć kolejnego pacjenta na nfz bo ten nfz za tego pacjenta nie zapłaci. Może więc przyjąć go prywatnie lub wcale. 3. SZTUCZNE KOLEJKI – Różne poradnie i podmioty lecznicze muszą wpisywać do kolejki jak najwięcej pacjentów, gdyż wielkość kolejki ma wpływ na wielkość kontraktu z NFZ. Bez kontraktu taki podmiot na siebie nie zarobi. 4. WYCENA PROCEDUR – do szpitala często trafiają pacjenci, którzy wcale nie wymagają hospitalizacji, a ci, którzy wymagają, są w szpitalu dłużej – bo tak się opłaca bardziej. Każde rozpoznanie, procedura, to określona przez URZĘDNIKA (który nie ma o tym bladego pojęcia) liczba punktów (za które szpital dostaje pieniądze).Bywa tak, że "zdrowy" pacjent, któremu wykonano tanie badania jest wyceniany wyżej niż ten, któremu drogimi badaniami diagnozuje się ciężką chorobą (czyli nfz płaci mniej niż szpital wydał) 5. PROGRAMY LEKOWE – rygorystyczne, często bezsensowne kryteria kwalifikacj bezlitośnie skazują wielu pacjentów na nieoptymalne leczenie. Kwalifikuje zespół koordynujący, a nie lekarz prowadzący. Zespół koordynujący nie bierze odpowiedzialności za odrzucanie wniosków. 6. PAPIEROLOGIA-lekarz bada pacjenta 15 min, a drugie tyle wypełnia często zbędne dokumenty.

A post shared by Aleksandra Harań-Połoniewicz (@mama.na.medycynie) on

– “Został pacjentce przydzielony termin przyjęcia zgodnie z czasem oczekiwania u nas w szpitalu” – informuje Konrad Łukaszewski, dyrektor Miejskiego Centrum Medycznego im. K. Jonschera w Łodzi.

– „Okazało się, że mam czekać 6 lat. Pomyślałam, że ktoś umrze, to miejsce się zwolni, albo mogę ja tego nie doczekać” – mówi Pani Helena Starczewska.

Nie ma się co dziwić, że pani Helena i pan Jerzy rozważają rehabilitację prywatną.

To naprawdę smutne i przerażające, że tak wielu ludzi czeka tak długo na leczenie…

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
2
Zły
Zły
2

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz