Home Niesamowite Rodzina zakopuje „martwego” psa potrąconego przez samochód. 14 godzin później zwierzak stoi pod ich drzwiami…

Rodzina zakopuje „martwego” psa potrąconego przez samochód. 14 godzin później zwierzak stoi pod ich drzwiami…

Utrata ukochanego zwierzaka może być naprawdę druzgocąca. Badania wykazały nawet, że śmierć zwierzęcia może być dla nas tak samo ciężka jak utrata bliskiej osoby.

Może brzmieć to dziwnie, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że psy i koty to nasi stali towarzysze, zależni od nas od dnia swoich narodzin, zaczyna mieć to sens. Nasze zwierzaki kochają nas bezwarunkowo i nie oceniają. Jest to coś, czego ludzie często nie potrafią.

Teraz wyobraź sobie sytuację, w której opłakujesz śmierć swojego zwierzaka, a on nagle powraca zza grobu.

Mugsy był przyjacielem Glenna Maloney’a i jego dzieci Megan oraz Kevina. Ten biedny psiak został potrącony przez samochód przed domem partnerki Glenna w Severna Park. Glenn pobiegł do zwierzaka, ale było już za późno.

– „Podniosłem Mugsy, ale umarł mi w ramionach” – mówi Glenn.

Sprawdził wszelkie oznaki życia, ale pies był martwy…

Mężczyzna szybko postanowił zakopać psa, nie chcąc, aby jego dzieci musiały oglądać martwe ciało zwierzaka.

– „Byłem zdenerwowany i szybko go zakopałem. Nawet nie powiedziałem dzieciom. Nie byłem w stanie tego zrobić, aż do 19 tego dnia. Mugsy nie żył.”

Gdy mężczyzna w końcu powiedział dzieciom były bardzo zakłopotane. Razem, cała rodzina wyszła na zewnątrz i odprawiła małą ceremonię pożegnalną nad grobem ukochanego psa. Pomodlili się za niego i wrócili do domu.

Jednak o 5:30 rano usłyszeli drapanie w drzwi.

Glenn otworzył drzwi i zobaczył… Mugsy merdającego ogonem. Para tak bardzo nie mogła w to uwierzyć, że Viola (partnerka Glenna) zaczęła się z nim kłócić i twierdzić, że pogrzebał nie tego psa. Czy mógł być to ten sam zwierzak, który zmarł w ramionach mężczyzny?

Jednak po pierwszym szoku, gdy przyjrzeli się bliżej, zobaczyli że Mugsy musiał sporo przejść.

– „Mugsy był pokryty ziemią, a jego oczy nabiegłe krwią” – opowiada Viola.

– „Jack Russel to rasa, która ma za zadanie kopać za lisami. Zdaje mi się, że gdy obudził się w tym dole, pomyślał, że to jakaś stara dziura i wykopał się. Nie miał pojęcia, że miał to być jego grób.”

Para zabrała Mugsy do weterynarza. Lekarz miał swoją teorię na temat tej sytuacji:

– „Weterynarz powiedział, że prawdopodobnie odkopał się po 6 godzinach. Jego serce i cały organizm mocno zwolniły i ciężko było stwierdzić, że żyje. Nie dawał żadnych oznak” – mówi Viola.

Twoja reakcja?

Super
Super
1
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
1
Smutny
Smutny
3
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz