Home jedzenie Mieszkańcom Małopolski zrobi się niedobrze. Odkryto tam tony mięsa z tzw. „leżaków”.

Mieszkańcom Małopolski zrobi się niedobrze. Odkryto tam tony mięsa z tzw. „leżaków”.

Mieszkańcom Małopolski zrobi się niedobrze. Odkryto tam tony mięsa z tzw. „leżaków”.

Ta informacja raczej nie zachwyci mieszkańców Małopolski. Odkryto tam tony mięsa z „leżaków”.

Minister rolnictwa informował jedynie o „incydentalnych przypadkach” uboju chorych krów, czyli tzw. „leżaków”. Rzeczywistość zadaje się być jednak zgoła inna. Jak ujawniono w zeszłym tygodniu, co najmniej dwie tony takiego mięsa z mazowieckich ubojni trafiło do sklepów w Małopolsce.

Proceder jest prosty: do rolnika przyjeżdża pośrednik, zabiera chorą krowę za kilkaset złotych, a następnie przewozi ją do rzeźni. Stamtąd mięso trafia do sklepów. Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa zapewnia, że ten proceder nie był prowadzony na szeroką skalę.

Zdaje się jednak, że jest inaczej. W powiecie nowosądeckim odkryto dwie tony mięsa, które pochodzi od chorych lub padłych krów. Mięso z łamiących prawo mazowieckich ubojni najprawdopodobniej trafiło do sklepów w całym województwie małopolskim.

Twoja reakcja?

Super
Super
1
Ha ha
Ha ha
5
Wow
Wow
5
Smutny
Smutny
10
Zły
Zły
87

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz