Home życie Krokodyl to rosyjski narkotyk, który sprawia, że ludzkie ciało zaczyna dosłownie gnić.
3.41K

Krokodyl to rosyjski narkotyk, który sprawia, że ludzkie ciało zaczyna dosłownie gnić.

Narkotyk ten określany jako najbardziej śmiertelny na świecie, zabrał życie tysiącom ludzi w Rosji i Europie Wschodniej.

„Krokodyl” zyskał popularność w 2010 roku. Wtedy też zaczęto go wytwarzać domowymi sposobami, mieszając m.in. kodeinę, jod i fosfor.

Dezomorfina została opisana i opatentowana już w 1932 roku w USA. Jednak świat usłyszał o niej dopiero, gdy stała się popularna w Rosji i zaczęła zbierać śmiertelne żniwo. Krokodyl to narkotyk, który kosztuje mniej niż puszka piwa.

Wstrzykiwana sobie (dożylnie lub domięśniowo) przez narkomanów „krokodyla używka” jest znacznie silniejsza od heroiny. Działa uspokajająco i przeciwbólowo. Ze względu na zanieczyszczenia i toksyczne związki powstałe w procesie produkcji, nieodwracalnie uszkadza organizm zażywającego, powoduje śmierć już w dwa lata od pierwszego zażycia.

Pierwsza dawka wywołuje gnicie i niszczenie organów wewnętrznych. Po 5 – 10 dniach pojawiają się zielonkawe plamy na skórze. Po pewnym czasie występują też niegojące się rany, w które może wdawać się gangrena.

Jeśli nie doszło do samoistnego oderwania się mięśnia od ścięgien i kości, konieczna jest amputacja.

Rosyjski ekspert ds. narkotyków, Sergey Agakalov, powiedział:

– „Osoba staje się zombi z gnijącym ciałem, którego zjełczały zapach jest wyczuwalny z daleka.”

W Rosji od dezomorfiny uzależnionych jest szacunkowo od 100 do 250 tysięcy ludzi. Narkotyk ten rocznie zabija około 30 tysięcy osób. Zdjęcia, które widzicie obrazują efekty zażywania krokodyla. To są te mniej drastyczne obrazy.

Jak łatwo się domyślić, powstające otwarte rany, powodują ogromny ból. Objawy odstawienia (tzw. głód narkotykowy) są ponoć bardziej dokuczliwe i trwają nawet miesiąc. To znacznie dłużej niż w przypadku morfiny czy heroiny.

Istnieje możliwość, iż krokodyl szmuglowany jest z Rosji za granicę jako inny narkotyk. To potwierdzają niektóre amerykańskie ofiary dezomorfiny, które były przekonane, że biorą heroinę.

Krokodyl dotarł do Wielkiej Brytanii, a nawet USA. Są też potwierdzone przypadki stosowania go we Francji, Szwecji i Niemczech. Śmiertelne przypadki przedawkowania odnotowano również w Belgii.

W Polsce była prawdopodobnie jedna ofiara tej substancji – 23-letni mieszkaniec Warszawy, który zmarł w grudniu 2011 roku.

Według Michała Kidawy z Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, „krokodyl” w Polsce kariery nie zrobi. Jest on tanim zastępnikiem heroiny na rosyjskim rynku. W Polsce taką funkcję pełni „kompot”, który jest zdecydowanie mniej toksyczny.

– „Z punktu widzenia użytkownika, przyjmowanie toksycznego i krótko działającego „krokodyla” wydaje się zbędnym ryzykiem. Nie można jednak wykluczyć możliwości pojawienia się tego typu produktów w Polsce. W ostatnim czasie scena narkotykowa jest bardzo dynamiczna, a zachodzące na niej zmiany są trudne do przewidzenia” – mówi Kidawa.

Twoja reakcja?

Super
Super
12
Ha ha
Ha ha
12
Wow
Wow
77
Smutny
Smutny
113
Zły
Zły
248

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz