Home Film Luke Perry nie żyje. Aktor z serialu „Beverly Hills 90210” zmarł w wieku 52 lat.

Luke Perry nie żyje. Aktor z serialu „Beverly Hills 90210” zmarł w wieku 52 lat.

Zmarł Luke Perry. Aktor znany z serialu „Beverly Hills 90210” przegrał walkę o życie po przebytym udarze mózgu. Miał 52 lata.

W poniedziałek rano aktor zmarł w szpitalu św. Józefa w Burbank. Według przedstawiciela aktora, Luke otoczony był opieką dzieci, narzeczonej Wendy Madison Bauer, byłej żony Minnie Sharp, matki Ann Bennett, ojczyma Steve’a Vennetta, brata Toma Perry’ego, siostry Amy Coder oraz innych bliskich i członków rodziny.

W zeszłym tygodniu Luke Perry trafił do szpitala po tym, jak doznał rozległego udaru mózgu. Lekarze uspokajali fanów aktora, zakładając że Perry wróci do zdrowia. Niestety obrażenia po udarze były zbyt rozległe.

Luke miał bogatą karierę aktorską w telewizji i filmach. Swoją zawodową przygodę zaczynał we wczesnych latach 80-tych. W 1990 roku wygrał casting do roli Dylana McKaya w serialu dla młodzieży „Beverly Hills 90210”, która przyniosła mu międzynarodową popularność.

Quentin Tarantino zaangażował go do filmu Once Upon a Time in Hollywood (2019), opowiadającego o morderstwach grupy Charlesa Mansona z 1969, obok takich aktorów jak Al Pacino, Leonardo DiCaprio, Brad Pitt, Burt Reynolds, Kurt Russell, Michael Madsen, Tim Roth, Margot Robbie, Dakota Fanning i Damian Lewis.

Luke Perry od dwóch lat wcielał się w postać Freda Andrewsa, ojca Archiego w serialu Riverdale.

Twoja reakcja?

Super
Super
0
Ha ha
Ha ha
1
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz