Home Poruszające Jako 14-latek był ofiarą gwałtu. Teraz musi płacić na córkę, którą wtedy spłodził.

Jako 14-latek był ofiarą gwałtu. Teraz musi płacić na córkę, którą wtedy spłodził.

Został zgwałcony, gdy miał 14 lat. Po kilku latach otrzymał wezwanie do zapłacenia zaległych alimentów na córkę, którą wtedy spłodził. Przypadek Olivasa wcale nie jest odosobniony.

Nick Olivas z Arizony stał się ofiarą gwałtu jeszcze, gdy chodził do szkoły. Miał wtedy 14 lat. Mimo iż prawo stanowe mówi, że współżycie seksualne z osobą poniżej 15-tego roku życia (niezależnie czy wyraziła zgodę) jest przestępstwem, to nastolatek nigdy nie traktował tak tego, co przytrafiło mu się z 20-letnią wtedy kobietą.

Nick ukończył szkołę, poszedł na studia i został asystentem medycznym. Dopiero, gdy był już dorosły, zdał sobie sprawę, że był ofiarą gwałtu. Dlatego też wcześniej nie zgłaszał tego faktu władzom. Dzisiaj twierdzi, że kobieta po prostu „wykorzystała samotnego chłopca, który miał problemy rodzinne”.

W 2012 roku Nick Olivas dostał pismo z sądu, z którego wynikało, że musi zapłacić 15 tys. dolarów zaległych alimentów i 10 % odsetek za zwłokę. Okazało się bowiem, że podczas stosunku z 20-latką, spłodził dziecko!

Jak komentował:

– „Byłem w szoku. Żyłem sobie własnym życiem i cieszyłem się byciem młodym, a tu nagle okazało się, że mam 6-letnią córkę! To było niewytłumaczalne. To mnie przeraziło.”

Młody mężczyzna spanikował. Zamiast wykonać test na ojcostwo, zignorował dokumenty. Jednak w końcu państwo i tak zajęło jego konto bankowe. Olivas tracił co miesiąc 380 dolarów.

Nick stara się o uzyskanie kontaktu z córką. Sam stracił mamę w młodym wieku i doskonale wie, jak to jest mieć tylko jednego rodzica.

Jak wyznał:

– „Nie mogę jej tak zostawić, ona zasługuje na tatę.”

Mężczyzna jednak uważa, że państwo nie powinno naliczać mu alimentów za okres, kiedy był niepełnoletni.

– „Za wszystko, co robię jako dorosły powinienem być w pełni odpowiedzialny. Ale jako nastolatek? Nie sądzę” – mówił sfrustrowany Olivas.

Takie przypadki zdarzają się rzadko, ale w samych Stanach znanych jest kilka podobnych sytuacji. Mimo publicznych protestów sądy konsekwentnie twierdzą, że nawet matki-gwałcicielki należy wspierać finansowo.

Najbardziej znaną sprawą dotyczącą gwałtu na nieletnim przez kobietę, w wyniku którego doszło do zapłodnienia, był chłopiec z Kansas. Spłodził on dziecko swojej opiekunce. Chociaż zgodnie z obowiązującym prawem, „dziecko w wieku poniżej 15 lat jest prawnie niezdolne do wyrażenia zgody na współżycie” i ten akt uznano za gwałt, to jednak Sąd Najwyższy w Kansas w 1993 r. orzekł, że ofiara musi zapłacić alimenty.

– „Sąd ustalił, że gwałt jest nieistotny, a wsparcie dla dziecka nie należy się gwałcicielce, ale dziecku” – powiedział Mel Feit, główny rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Rodziny i Dziecka.

Kilka lat później sąd stanowy w Kalifornii wydał podobny wyrok w sprawie 15-letniego chłopca, który uprawiał seks z 34-letnią sąsiadką. Z tym, że wcześniej kobieta została skazana za gwałt.

Jak twierdzi Feit, gdyby role zostały odwrócone i to kobieta byłaby ofiarą, taki scenariusz byłby nie do pomyślenia.

– „Pomysł, że kobieta musiałaby wysłać pieniądze mężczyźnie, który ją zgwałcił, jest całkowicie niedorzeczny. To nie byłoby tolerowane i nie powinno być tolerowane” – dodał rzecznik.

Jak widać, gdy ofiarą gwałtu jest mężczyzna, to i tak musi płacić alimenty swojemu oprawcy, na rzecz dziecka, które zostało poczęte w wyniku przestępstwa.

Twoja reakcja?

Super
Super
16
Ha ha
Ha ha
17
Wow
Wow
18
Smutny
Smutny
20
Zły
Zły
25

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz