Home życie Matki opisały, jak czuły się podczas porodu. Niektóre wyznania są naprawdę mocne.

Matki opisały, jak czuły się podczas porodu. Niektóre wyznania są naprawdę mocne.

Wiadomo, że narodziny dziecka nie są jak wakacje nad morzem. Oczywiście zdarzają się przypadki, że niektóre kobiety znoszą poród lepiej, ale zwykle na samą myśl o tych chwilach bolą pewne części ciała.

Te matki postanowiły podzielić się swoimi historiami o tym, jakie uczucia towarzyszyły im w trakcie porodu. Wszystkie twierdzą, że było to bardzo bolesne przeżycie, ale dziecko wynagradza im wszystko.

Dajcie nam znać czy zgadzacie się z tym? A może macie całkiem inne doświadczenia?

– „Kiedy urodziłam drugą córkę, czułam się, jakby ognisty goblin próbował wydostać się z mojego łona”

– „Wydawało mi się, że ktoś bije mnie w plecy kijem baseballowym”

– „Miałam przeczucie, że moje wnętrzności powoli, ale pewnie wychodzą ze mnie, a potem, kiedy w końcu wyszły, ktoś zdecydował się je wyciągnąć siłą i przy okazji wywróciła na lewą stronę!”

– „Wyobraź sobie, że twoje usta pękają w kącikach, a Ty wtedy zaczynasz jeść słone chipsy i czujesz, że twoje usta po prostu płoną od bólu „

– „To takie połączenie: pierwszego stosunku, okropnego zaparcia, uczucia, że masz w brzuchu ananasa i do tego wrażenia, że zaraz dziecko nie przeżyje. Do tego lekarze mówią Ci, żebyś zapomniała o bólu, a to jest przecież niemożliwe”

– „Myślałam, że rodzę piłkę lekarską”

– „Czułam się tak, jakby ktoś wepchnął we mnie ręce aż po łokcie i próbował je na maksa rozszerzyć, ściskając przy tym moje wnętrzności”

– „Poród to najgorsze skurcze menstruacyjne pomnożone tysiąc razy”

– „Miałam wrażenie, że ktoś chce wyciągnąć w czasie porodu także mój kręgosłup”

– „Czułam się, jakby płonąca kula armatnia utknęła w miednicy i robiła w szybkim tempie szaleńcze obroty”

– „Wyobraź sobie, że masz najcięższe zatrucie pokarmowe w swoim życiu, ale zamiast biegunki, musisz wydać na świat 3,5-kilogramową dynię…”

– „To było najbardziej bolesne doświadczenie w moim życiu! Miałam wrażenie, jakbym rodziła Yeti, a nie małą, śliczną dziewczynkę, nad którą dziś się zachwycam. Jak to możliwe?!”

– „Wydawało mi się, że wypycham odbyt z ciała. Wiem, jak to brzmi, ale tak było”

– „Wyobraź sobie, że twój żołądek stara się stwardnieć, aż zamienia się w kamień, a potem się rozluźnia. Powtarza się to w kółko co 3-5 minut przez ponad 48 godzin”

– „Prawdziwa historia: dziesięć sekund po narodzinach mojego syna, moje łożysko wyskoczyło, uderzyło w twarz mojego ginekologa-położnika, odskoczyło od niego, przykleiło się do ściany i zsunęło na podłogę. Wiem, że brzmi to jak żart, ale tak było i do tej pory nikt nie wie, jak do tego doszło.”

– „Cały poród to było przeżycie, którego żaden facet by nawet nie wytrzymał przez 3 minuty. NIE MA SZANS!”

Jak było w Waszych przypadkach?

Twoja reakcja?

Super
Super
1
Ha ha
Ha ha
0
Wow
Wow
0
Smutny
Smutny
0
Zły
Zły
0

Podziel się ze znajomymi!

Zostaw swój komentarz